top of page
Szukaj

Kiedy jest za późno na zawodową rewolucję?

Zaktualizowano: 7 lip

Nigdy. O ile znajdziesz w sobie determinację, żeby ją przeprowadzić.



Wielu o niej fantazjuje - niewielu ma odwagę wprowadzić w życie. Decyduje się na nią kilkanaście procent menedżerów średniego i wyższego szczebla. Tylko kilka procent - z własnej woli. Większość, bo jest zmuszonych.


Rewolucja w karierze oznacza:

  1. zmianę formy zatrudnienia

  2. zmianę branży

  3. obniżenie stanowiska


Kiedy menedżer wyższego lub najwyższego szczebla sygnalizuje na rynku swoją dostępność - aktualnie większość ofert, które otrzymuje dotyczy poprowadzenia projektu, przeprowadzenia organizacji przez zmianę, zadania z jasno określonym celem i terminem realizacji w oparciu o współpracę b2b. Wielu menedżerów, których wspieram w zawodowej zmianie, niechętnie rozważa taki tryb funkcjonowania zawodowego. Zniechęcają ich formalności lub ryzyko związane z prowadzeniem własnej działalności. Odrzucają tymczasem (w zależności od branży i profilu organizacji) około połowę ofert zawodowych.


Prowadzenie dwu-, trzyletnich projektów, kluczowych dla funkcjonowania całości lub istotnej części organizacji przez najwyższej klasy strategów to clue interim managementu. Interim management jako sformalizowana usługa z powodzeniem funkcjonuje na dojrzałych rynkach. W Polsce zyskuje na popularności w miarę dojrzewania kadry menedżerskiej. Takiej formie współpracy sprzyja też dynamiczna sytuacja gospodarcza na świecie.


Tymczasem rozmyślając o zawodowej rewolucji większość marzy o zmianie branży. Zwłaszcza po 20+ latach w jednym segmencie rynku. I ze względu na ów staż ma wyobrażenie, że nie jest to możliwe. Od kilkunastu lat wspieram menedżerów, którzy wdrażają taką zmianę w życie. I to właśnie staż jest w tym przypadku najcenniejszym zasobem. Pozwala bowiem zbudować sieć ambasadorów, którzy działają na naszą rzecz. Tu nie ma miejsca na kumoterstwo.


Zmiana branży nie jest niemożliwa. Wprowadzenie jej w życie zajmuje menedżerom zwykle około 2 lat. To przedsięwzięcie dla najbardziej wytrwałych tym bardziej, że wcześniej kuszą inne oferty z branży. Rewolucja totalna, czyli wyjście z biznesu w np. świat sztuki to plan dla prawdziwie zdeterminowanych, bo oznacza minimum 3-letnie szaleństwo.


Rozczarowani polityką na najwyższych stanowiskach, zniechęceni ilością zadań administracyjnych lub przeciążeni pracą, niektórzy fantazjują o kroku wstecz w karierze. Tymczasem taki ruch jest niezwykle trudno wykonać. Nowy pracodawca niechętnie rozważa zatrudnienie osoby, której kompetencje przerastają potrzeby stanowiska, a obecny pracodawca traktuje taki zabieg jako kłopotliwy. Niemniej to w tym drugim przypadku ten scenariusz ma większe szanse powodzenia. Wymaga to jednak umiejętnie poprowadzonych negocjacji.


Jeśli rozważasz zawodową rewolucję w swoim życiu, napisz do mnie. Wspólnie zastanowimy się, czy mogę ci pomóc.

 
 
 

Komentarze


bottom of page